| |
Menstruacja, Problemy
menstruacyjne
Sok noni pomógł mi w dolegliwościach
związanych z moją menstruacją i PMS. Także pomógł mi z moją astmą i
nadwagą.
Jill
C., USA 21 kwiecień 2001
Sok noni zmienił moje życie. Już nie
cierpię na zarzucanie kwasu żołądkowego (refluks) ani na bóle
miesiączkowe z którymi żyłam przez 8 lat. To jest naprawdę
błogosławieństwo.
Heather I., Kanada 25 styczeń 2002
Kiedy rodzina męża wprowadzała nas do
noni soku, byłam bardzo sceptyczna ponieważ będąc rodowitą Polinezyjką
myślałam że znam historię i sukcesy wschodniej medycyny i uzdrowicieli z
wysp.
Zdecydowaliśmy się jednak spróbować. Niemal cały rok przed wprowadzeniem
do noni miałam wielorakie problemy. Kilka miesięcy odczuwałam pieczenie
w żołądku po posiłkach. W końcu poszłam do doktora. zdiagnozował mi
zespół jelita nadwrażliwego (IBS) lecz nic co przepisywał nie pomagało.
W tym czasie skojarzyłam sobie, że to było pięć miesięcy odkąd miałam
problemy z okresem. Poszłam do poradni ginekologicznej z powodu bólu,
który miałam prawej dolnej części brzucha. Tam znaleziono przyczynę
która powodowała ból, pieczenie i zatrzymanie mojego normalnego cyklu.
Po konsultacji i pod wpływem mojej azjatyckiej rodziny, poszłam do
lekarza medycyny wschodniej na akupunkturę i mieszankę specjalnych
witamin. Pierwszy okres który miałam po tej wizycie przebiegł trochę
łagodniej. Jednak przez następne cztery miesiące znów nie miałam
normalnego cyklu. Wskazywało to więc, że powinnam zacząć terapię
hormonalną , która prawdopodobnie trwałaby przez resztę mojego życia.
Brałam witaminy i korzystałam z terapii do czasu aż sok noni pojawił się
w moim życiu. Zaczęłam pić około dwie uncje dziennie i po tygodniu
miałam moją pierwszą “normalną” miesiączkę od wielu miesięcy. Także po
raz pierwszy od ponad roku mój system trawienny zaczął normalnie
pracować. Powiedziałam mojemu mężowi że ma nowa kobietę.
Inną korzyścią działania soku która mnie ucieszyła, to jego
zapobiegawcze działanie. Spędzam dużo czasu jako ochotnik w szkole moich
dzieci medycyna alternatywna. Pracuję w kilku komitetach szkolnych i czasami uczę
polinezyjskiej kultury, języka hawajskiego i hiszpańskiego jak również
pomagam przy szkolnych wycieczkach. Jak pamiętałam od kiedy uczę w
szkole albo pracuję z małymi dziećmi, jak tylko nauka się zaczyna zawsze
tam jest zimno i pojawiają się choroby układu oddechowego. Jedyną
negatywną stroną mojej bytności w szkole było to, że zawsze miałam
gorączkę. Przenosiłam także bakterie i zarażałam nimi resztę moich
domowników. Ten rok szkolny był inny. Odkąd zaczęłam pić sok noni, nie
miałam gorączki czy jakiekolwiek choroby układu oddechowego. Jeżeli
zauważam początek choroby gardła biorę dodatkowo uncję noni. Mój syn
Jordan, który spędza trzy dni w tygodniu w przedszkolu zawsze przynosił
do domu jakąś chorobę albo zarażał się ode mnie. W tym roku nie dzieje
się tak. Jeżeli coś złapie mieszam uncję soku noni z innym sokiem i on
wypija medycyna alternatywna. Ten rok jest najbardziej zdrowym rokiem szkolnym ze wszystkich
jakie przeżyliśmy dotychczas. Śpię lepiej i mam więcej energii niż
kiedykolwiek wcześniej. Dzięki sokowi noni.
Kathy J., USA 10 kwietnia 2002

|
|
|
|