strona startowa   mapa strony   kontakt  
zdrowie
 
sklep
 

Choroba Parkinsona

Każdy kogo znam, jest sceptyczny na temat czegoś czego nie zna. Oni, podobnie jak i ja, czasem się uczą i czasami nawet żałują że nie zrobili tego prędzej. Moja żona Jan ma choroba Parkinsona od kilku lat, i kiedy usłyszałem o tym „soku z dżungli” zwanym noni, myślałem że to jest dobry żart. Śmiałem się uważając że ktoś mnie ma za idiotę proponując ten sok. Pewnego dnia zadzwonił do mnie mój syn i powiedział “Tatuś, co ci szkodzi spróbować?” Kiedy on ofiarowywał mi butelkę, nie miałem żadnych wątpliwości . Byłem sceptyczny a żona - Jan – jeszcze bardziej. Ona była całkiem szczęśliwa przyjmując leki zoloft i madopar dwa razy dziennie. Miała stałe kłopoty ze snem. Była na mnie zła gdy zaproponowałem jej noni, jednak w końcu zaczęła pić i dalej brała swoje lekarstwa. Po trzech tygodniach zaczęła lepiej spać, jej drgawki odeszły, energia się zwiększyła, mogła podnosić stopy zamiast szurać nogami, apetyt się polepszył, jej skóra zaczęła lepiej wyglądać, a jej włosy stały się z powrotem tak błyszczące, jak kiedyś. Rozumiem, że może nigdy nie wyleczy się zupełnie, ale teraz przynajmniej mamy na to nadzieję. Dziękuję synu za pokazanie nam noni. 

Robert T., Australia & Nowa Zelandia, 29 październik 2002


Moja dziewczyna ma choroba Crohna i neurodermatozę. Od poniedziałku dzięki sokowi noni minęła jej  gorączka. Czuje się lepiej i zawsze niecierpliwie czeka na wypicie swojej dawki noni !!!!

Friedhelm F., Austria,  4 listopad 2000
 

 
suplementacja


choroba Parkinsona

jasność umysłu

nałogi

sen

stres, lęk

tahitian noni  
tahitian